Otwarty portal wiedzy akademickiej dla kandydatów, studentów, absolwentów oraz wykładowców uczelni wyższych.

OTWARTE ZASOBY EDUKACYJNE:

Wydziały Inżynierii Bezpieczeństwa

Oceny Państwowej Komisji Akredytacyjnej

  • Politechnika Łódzka
    Wydział Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki
    Ocena: brak danych
  • Wydział Inżynierii i Marketingu Tekstyliów
    Ocena: brak danych
  • Wydział Organizacji i Zarządzania
    Ocena: brak danych
  • Szkoła Główna Służby Pożarniczej w Warszawie
    Wydział Inżynierii Bezpieczeństwa Cywilnego
    Ocena: brak danych
  • Wydział Inżynierii Bezpieczeństwa Pożarowego
    Ocena: brak danych

Wybrane elementy teorii doboru cywilizacyjnego - Czyli o tym, dlaczego zdarzenia niekorzystne są nieuchronne

nadbryg. prof. dr hab. Jerzy Wolanin
Szkoła Główna Służby Pożarniczej w Warszawie
11.06.2008
Referat wygłoszony na Międzynarodowej Konferencji "Humanisation of technology", na Technicznym Uniwersytecie Wileńskim na Litwie (24.09 - 26.09.2001r.). nt."Chosen elements of civilisation selection theory".

Należy zacząć od stwierdzenia oczywistego, że człowiek żył i nadal żyje w dwóch przestrzeniach. Pierwszą przestrzeń, będącą początkiem wszystkiego, co zdarzyło się na ziemi, tworzy środowisko naturalne, która będziemy nazywać Przestrzenią Naturalną. Drugą przestrzeń - przestrzenią cywilizacyjną - stworzył człowiek. Przestrzeń cywilizacyjna, stanowiąca początkowo tarczę przeciw ślepym siłom natury, przekształciła się, w miarę rozwoju cywilizacyjnego, w byt niezależny. Wyodrębniono ją ze środowiska naturalnego, środowiska właściwego tylko ludziom, którego istotą są powiązania międzyludzkie wspomagane przez naukę i technikę. Bez niej nie można w ogóle byłoby mówić o rozwoju cywilizacji. Stworzenie przestrzeni cywilizacyjnej jest odpowiedzią na zagrożenia jakie życie niosło i nadal niesie w środowisku naturalnym. Jest reakcją na zagrożenia w wyniku, których członkowie społeczności tracili życie. Tworzenie powiązań miedzy ludzkich, najprawdopodobniej związane było z możliwością komunikowania się między poszczególnymi osobnikami grupy. Wspólne pokonywanie zagrożenia związanego z głodem, ochroną przed drapieżnikami, czy też podział funkcji między członkami takiej społeczności pozwalał jej przetrwać - sprawdzał się. Być może wśród tych społeczności próbowano innych rozwiązań. Nic na ten temat nie można powiedzieć, nie ma tych społeczności, ich rozwiązania nie sprawdziły się. Przyjęcie założenia, że takie nieudane próby miały miejsce jest chyba dobrze uzasadnione. Obserwacja ewolucji społeczeństw na przestrzeni całego historycznego ich rozwoju wskazuje, że z takimi próbami mamy do czynienia nieustannie. Niektóre z nich są wyjątkowo okrutne, jednak rozwój cywilizacyjny weryfikuje je w sposób nieuchronny. Nieuchronność jest zjawiskiem powszechnym w wielu dziedzinach. Dobór naturalny jest tego dobrym przykładem. Nieprzystosowane do środowiska jednostki muszą ponieść klęskę. Od tego prawa nie ma odstępstw. Życie w środowisku naturalnym pierwszych ludzi, w sposób nieuchronny, wymusiło tworzenie pierwszych zorganizowanych społeczności. Jak już wspomniano wcześniej, była to reakcja obronna przeciw wyzwaniom środowiska naturalnego. Tak właśnie należało zareagować. Mówiąc językiem dzisiejszym ludzie ci realizowali strategię reagowania. Polega ona na wzajemnych relacjach "bodziec - reakcja". Prawidłowa reakcja chroni przed skutkami danego bodźca, o ile skutki jego są negatywne. Prawidłowe reagowanie na zagrożenia jakie stwarzało środowisko naturalne pozwoliło człowiekowi przetrwać. W związku z tym można stwierdzić, że strategia reagowania jest pierwotna w stosunku do innych strategii jakie człowiek kiedykolwiek realizował. Można by rzec, że strategia ta wpisana jest w geny ludzi i społeczności przez nich tworzonych. Do dzisiaj zresztą przynosi znakomite rezultaty, chociaż nie zawsze jest wystarczająca.

Tak więc prawidłowa reakcja na niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą przyroda, popchnęła ludzi w kierunku lepszego organizowania się. Jednak już wtedy zauważono, że sama reakcja w relacji "bodziec - reakcja" to zbyt mało. Bo przecież jak reagować na zagrożenie, które dopiero może nadejść, wyprzedzająco. Wówczas pojawiła się magia. Ludzie czuli się spokojniej i bardziej pewnie w swoich działaniach wiedząc, że uczynili wszystko, co może zapewnić im sukces. To uspokojenie dusz, poprzez dopełnienie obrzędów, miało olbrzymią zaletę. Dawało człowiekowi pewność działania. Przecież za nim stoją siły wspomagające go, dokonał wszystkiego, co było niezbędne, aby odnieść sukces. Takie pozytywne nastawienie dobrze sprawdzało się w walce ze ślepymi siłami natury. Trwało i przekształcało się. Pojawiła się strategia zapobiegania (nieszczęściu). Tak więc, obok strategii reagowania, związanej raczej z narzędziami, pojawiła się strategia prewencji, związana, można by rzec, z duchem i jego rozwojem. Obie strategie sprawdziły się i istnieją do dzisiaj. Stanowią fundamenty przestrzeni cywilizacyjnej. Ta ostatnia pozwoliła człowiekowi "oderwać się" od natury, uniezależnić się w dużej mierze od niej. Lecz nie do końca.

Jako przykład można by podać zbudowanie przez człowieka miast gdyż wielu ludzi bardzo dobrze czuje się w mieście, ma ono swoje niezaprzeczalne zalety. Co więcej miasta okazały się, jak dotychczas, dobrym rozwiązaniem dla człowieka i całych społeczeństw. Obszary wiejskie mimo, że bliższe naturze również tworzą oazy siedzib ludzkich. Nie tak groźne są już żywioły, chociaż niestety dosyć często udaje im się przełamać bariery stworzone przez człowieka i zweryfikować je. Granice Przestrzeni Cywilizacyjnej, stworzonej przez człowieka i Przestrzeni Naturalnej są płynne, zmieniają się, lecz w konsekwencji zmierzają w kierunku równowagi wzajemnego dostosowania się. Każde zachwianie tej równowagi zawsze prowadzi do katastrofy. Należy pamiętać, że Przestrzeń Naturalna jest pierwotna i w konsekwencji nada odpowiedni kierunek ewolucji Przestrzeni Cywilizacyjnej. Przestrzeń Cywilizacyjna nie zastąpi na trwałe Przestrzeni Naturalnej. I chociaż Przestrzeń Cywilizacyjna wpływa na Przestrzeń Naturalną (Środowisko Naturalne), to jednak ta ostatnia ostatecznie wytycza kierunki rozwoju ludzkości. Zniszczenie lasów prowadzi do powodzi, gazy przemysłowe niszczą ozon w atmosferze, energetyka jądrowa może stworzyć zagrożenia związane ze skażeniem promieniotwórczym środowiska. Wymienione tutaj przykłady wzajemnego oddziaływania Przestrzeni Cywilizacyjnej z Przestrzenią Naturalną wskazują w sposób jednoznaczny na oczywistą przewagę Przestrzeni Naturalnej w walce o poszukiwanie najlepszych rozwiązań. Niestety skutki tej walki ujawniają się poprzez katastrofy i klęski. Jak ich uniknąć? Trudno jest zrezygnować z postępu cywilizacyjnego, takie rozwiązanie, jako złe, również ujawniałoby się w postaci dramatów. Pewną nadzieję może budzić specyficzna właściwość zmagań cywilizacji z naturą. Chodzi mianowicie o to, że na wielu płaszczyznach tych zmagań, ich skutki są odłożone w czasie. Występują one po upływie określonego czasu, dając nam w ten sposób szansę na przedsięwzięcia umożliwiające przeciwdziałanie zbytniej ekspansji cywilizacji. Szansę tę można wykorzystać prowadząc badania nad mechanizmami zjawisk towarzyszących rozwojowi cywilizacyjnemu i ich wpływu na środowisko naturalne. Prowadzenie badań i podejmowanie w porę określonych decyzji politycznych, może chociaż nie musi doprowadzić do złagodzenia konfliktu Cywilizacja - Natura. Ostatnie twierdzenie wcale nie musi odnosić się do zjawisk w skali globalnej. Rozciąga się ono na każdą skalę i funkcjonuje również w skali społeczności lokalnych. Tak więc, pewna bezwładność skutków, napięcia powstałego na styku rozwoju cywilizacyjnego i ochrony naturalnego środowiska, pozwala na lepsze poznanie zjawisk jemu towarzyszących i podjęcie określonych działań. Należy tutaj podkreślić, że symptomy katastrofy, w takich przypadkach, pojawiają się znacznie wcześniej. Cały problem polega na tym, aby umieć w porę je dostrzec i odpowiednio zinterpretować. Temu właśnie, między innymi, powinno służyć kreowanie polityki bezpieczeństwa i to zarówno w skali globalnej, jak i w skali społeczeństw lokalnych.

Niewątpliwie polityka bezpieczeństwa należy do sfery działań człowiekaw przestrzeni cywilizacyjnej. Dobra polityka bezpieczeństwa, zapewnia bezpieczeństwo ludziom. Ale z drugiej strony, skąd wiadomo, że dana polityka jest dobra? Zweryfikować ją może tylko jej funkcjonowanie w przestrzeni cywilizacyjnej. Jeżeli jest ona bezsilna wobec zagrożeń - mówimy tu o wszelkich zagrożeniach, zarówno naturalnych jak i cywilizacyjnych - prędzej czy później dochodzi do tragedii. Źle prowadzona polityka bezpieczeństwa zawsze zostanie zweryfikowana - negatywnie. Dobrze prowadzona polityka bezpieczeństwa trwać będzie, aż do chwili gdy stanie się już nie wystarczająca i dopiero wówczas zostanie negatywnie zweryfikowana. Wszystkie uwagi dotyczące polityki bezpieczeństwa, którą zresztą człowiek prowadził i prowadzi nadal, odnoszą się do każdego bez wyjątku rodzaju działalności człowieka. Powstaje pytanie, czy każda działalność człowieka, tak jak w przypadku prowadzenia polityki bezpieczeństwa, podlega weryfikacji i jeśli jest ona negatywna, to czy zawsze prowadzi do "nieszczęścia"?

Odpowiedzi na to pytanie należy poszukiwać, analizując cechy przestrzeni cywilizacyjnej. Na przestrzeń cywilizacyjną składają się wszystkie bez wyjątku przejawy ludzkiej aktywności. Jak już wspomniano wyżej powstała ona jako reakcja człowieka na zagrożenia. Zresztą rolę tę spełnia do dzisiaj. Złożoność ludzkiej aktywności, zarówno w sferze materialnej, jak i duchowej powoduje, że przestrzeń cywilizacyjną charakteryzuje złożoność o podobnym charakterze. Jest ona niezależna od woli pojedynczego człowieka - mimo, że każdy człowiek tworzy własną indywidualną przestrzeń, szukając w niej schronienia - tworząc niezależny byt. Byt ten ma tę właściwość, że ciągle ulega zmianie. Przekształca się w wyniku nieustannej działalności milionów ludzi. Dziesiątki milionów drobnych zmian składają się na nieustanny rozwój cywilizacji. Niektóre zmiany noszą trwalszy charakter od innych. Wnoszą coś w rozwój cywilizacji, by następnie pod wpływem innych zmian, zniknąć na zawsze. Zmienność przestrzeni cywilizacyjnej powoduje to, że to co było dobre wczoraj, dzisiaj dobre nie jest. To, że coś już nie jest dobre objawia się tym, że przestaje spełniać swoją rolę. Nie chroni już przed zjawiskami niekorzystnymi lub nie spełnia oczekiwań. Na marginesie tej sprawy należy wspomnieć, że nie spełnianie oczekiwań wywołuje dyskomfort, który zaliczany jest do najmniej dotkliwych skutków zdarzeń niekorzystnych.

Zdarzenie niekorzystne definiuje się jako zdarzenie zagrażające życiu, lub/i zdrowiu ludzkiemu, mieniu, środowisku, a także wszelkim powiązaniom społecznym, ekonomicznym i kulturowym danej społeczności lub zdarzenie świadczące o nie osiągnięciu celu podejmowanych przedsięwzięć.

Zmienność przestrzeni cywilizacyjnej powoduje konieczność śledzenia tych zmian. Śledzenie zmian otaczającego nas środowiska wpisane jest w naszą codzienność. Nawet w "bezpiecznym" otoczeniu cywilizacyjnym, żeby przetrwać należy bez przerwy śledzić zmiany i dostosowywać się do nich. Zawsze brak dostosowania, objawia się wystąpieniem zdarzenia niekorzystnego. Aby tego uniknąć człowiek bez przerwy bada otoczenie, monitoruje je, następnie analizuje i opisuje. Dzieli swoje doświadczenia z innymi ludźmi. Opisywanie otoczenia cywilizacyjnego może przybierać różne formy, tak jak zróżnicowana jest sama przestrzeń cywilizacyjna. Mogą być to opisy naukowe z zastosowaniem naukowych metod badawczych, próbujących dokonywania uogólnień na obowiązujące prawa. Opisem rzeczywistości jest też jej wyrażanie poprzez wszelkiego rodzaju formy artystyczne. Czyż muzyka poważna nie "opisuje" otaczającego nas świata dźwięków lub jest dźwiękową formą opisu świata w ogóle. Do opisu otoczenia należy w zasadzie każda informacja, która jest przekazywana w jakikolwiek sposób, w jakiejkolwiek formie. Opis zawiera zebrane obserwacje. Ten niezwykle zróżnicowany sposób dzielenia się obserwacjami ma niestety jedną fundamentalna cechę. Wynik badania przestrzeni cywilizacyjnej wpływa na samą przestrzeń cywilizacyjną. Jest z nią silnie sprzężony. Z chwilą wymiany określonej informacji, opisana w niej przestrzeń cywilizacyjna ulega zmianie, chociażby poprzez fakt, że informacja rozprzestrzeniła się, funkcjonuje w umysłach większej już grupy osób, nie mówiąc już o zmianie ich świadomości. Jeżeli tę zależność pomnożyć przez praktycznie niezliczoną liczbę wymian informacji, na całym świecie, w każdej chwili, to faktycznie mamy do czynienia z opóźnieniem wiedzy o przestrzeni cywilizacyjnej w stosunku do jej faktycznego stanu. Potrzeba czasu, aby opisać nową rzeczywistość. Nowy opis zmienia nieuchronnie, to co zostało opisane. Proces trwa bez przerwy i w sposób ciągły. Można tutaj posłużyć się pewną analogią ze świata fizyki. Aby zobaczyć, w którym miejscu znajduje się elektron musi do naszego oka dotrzeć foton, który został odbity od naszego elektronu. Jednak docierający do oka foton, odbijając się od elektronu przesunął go w inne miejsce. Tak więc w chwili, gdy wydaje nam się, że widzimy gdzie jest elektron, faktyczne znajduje się on gdzie indziej. Można by rzec, że zjawiska zachodzące na poziomie cząstek elementarnych transformują się na opis przestrzeni cywilizacyjnej, obowiązuje tutaj, tak jak w fizyce zasada nieoznaczoności. Tak więc przestrzeń cywilizacyjna jest nieuchwytna, co do swojej istoty.

Opóźnienie opisu w stosunku do ciągle zmieniającej się przestrzeni cywilizacyjnej, obok jej złożoności, powoduje różnice w jej interpretowaniu. Z kolei różnice te mają wpływ na przyjmowanie różnych rozwiązań dotyczących problemów cywilizacyjnych. Niestety większość z nich jest zła. Twierdzenie to można przyjąć z dosyć dużą dokładnością, jeżeli weźmie się pod uwagę liczbę funkcjonujących rozwiązań, utrzymujących się w rozsądnym czasie, w stosunku do liczby rozwiązań w ogóle pomyślanych. To, że rozwiązanie jest złe, daje o sobie znać poprzez wystąpienie zdarzenia niekorzystnego. To, że przyjęto złe rozwiązanie wynika z nieuchwytności przestrzeni cywilizacyjnej. Niestety to twierdzenie implikuje następujący wniosek:

Zasada nieoznaczoności w opisie przestrzeni cywilizacyjnej była, jest i będzie zawsze źródłem zagrożeń.

Przestrzeń cywilizacyjna jest więc źródłem zagrożeń. Przestrzeń utworzona w celu ochrony ludzi, przez samych ludzi, sama stała się źródłem zagrożeń. Niestety nie jest to tak, że winą człowieka jest nieumiejętność korzystania z dorobku cywilizacyjnego. Źródła zagrożeń tkwią w samej istocie przestrzeni cywilizacyjnej. Człowiek w swoim rozwoju cywilizacyjnym musi przyjmować złe rozwiązania, ze względu na brak dostatecznej wiedzy o tej przestrzeni, wobec obowiązującej zasady nieoznaczoności. Brak takiej wiedzy powoduje, że często przyjmowane rozwiązania nie przystają do przestrzeni cywilizacyjnej i jak już wielokrotnie wspominano, przez tę przestrzeń zostają negatywnie zweryfikowane. Ma miejsce negatywna selekcja. Negatywna selekcja powoduje, że utrzymują się rozwiązania najlepiej przystosowane do otoczenia cywilizacyjnego. Zjawisko to można nazwać doborem cywilizacyjnym.

Dobór cywilizacyjny jest to naturalny proces weryfikacji przyjętych rozwiązań, polegający na odrzucaniu rozwiązań nie przystających do przestrzeni cywilizacyjnej, przejawiający się występowaniem zdarzeń niekorzystnych.

Dobór cywilizacyjny jest zjawiskiem nieuniknionym z powodu obowiązującej zasady nieoznaczoności. Niestety, powoduje to również nieuchronność występowania zdarzeń niekorzystnych o różnej skali. Z drugiej zaś strony dobór cywilizacyjny wymusza lepsze przystosowanie do przestrzeni cywilizacyjnej. Jest więc zjawiskiem stymulującym postęp. Dynamika zmian przestrzeni cywilizacyjnej, o której tak dużo już zostało powiedziane, ma wpływ na samą przestrzeń. Duża zmienność przestrzeni cywilizacyjnej przyspiesza dobór cywilizacyjny. Niestety przyspieszenie to oznacza zwiększoną liczbę zdarzeń niekorzystnych, często dramatycznych. To dlatego, w dobie każdej rewolucji, pojawia się tyle nieszczęść. I nie ma znaczenia czy jest to rewolucja przemysłowa, czy też społeczna lub polityczna. Dynamika zmian jest na tyle duża, że zjawisko to jest natychmiast obserwowane.

Przystosowaniu do przestrzeni cywilizacyjnej podlega wszystko to, co określa istotę cywilizacji jako takiej. Przede wszystkim człowiek i całe społeczności. Nowoczesna technika w zetknięciu z nieprzystosowanym do korzystania z niej człowiekiem lub społecznością, niewątpliwie stanowi przykład jednego ze źródeł zagrożeń. Przestrzeń cywilizacyjna obejmuje swoim zasięgiem relacje człowiek-człowiek. Tutaj też, można mówić o zagrożeniach, gdy relacje te nie są przystosowane do otoczenia cywilizacyjnego, np. do ogólnie wypracowanych przez ludzkość praw. Dostosowaniu do Przestrzeni Cywilizacyjnej podlegają ideologie, koncepcje organizacyjne, sposób prowadzenia interesów, formy organizacyjne grup ludzkich o wspólnych celach, a także działalność kulturalna, medialna itp. Każdy przejaw aktywności ludzkiej, wymaga dostosowania się do przestrzeni cywilizacyjnej. Każde niepowodzenie, oznacza brak adekwatnego dostosowania się do niej. Potwierdza to jeszcze raz fakt, że przestrzeń cywilizacyjna sama w sobie jest źródłem zagrożeń.

Selekcja negatywna nie jest jedyną cechą charakterystyczną dla doboru cywilizacyjnego. Dobór cywilizacyjny jest stabilizatorem dobrych rozwiązań. Oczywiście pojęcie "dobre rozwiązanie" jest względne i mieści się w kategorii najlepiej przystosowanego do przestrzeni cywilizacyjnej w danym czasie rozwiązania. Jednak, niektóre rozwiązania noszą charakter trwały lub ulegają tylko modyfikacjom. Świadczy to, o istnieniu pewnych praw uniwersalnych zawartych w przestrzeni cywilizacyjnej. Właśnie takie rozwiązania, w wyniku istnienia doboru cywilizacyjnego, ulegają "stabilizacji". Często ustabilizowane rozwiązania weryfikuje historia. Nie zaprzecza to jednak, obowiązującemu powszechnie doborowi cywilizacyjnemu. Przeciwnie, weryfikacja historyczna jest właśnie przejawem doboru cywilizacyjnego. Trudno jest określić związek czasu z istnieniem złego rozwiązania. Najprawdopodobniej związane jest to z naturą samego przedmiotu będącego złym rozwiązaniem. Najdłużej ze złych rozwiązań utrzymują się ideologie. Problem, dlaczego tak się dzieje, stanowi przedmiot innych dociekań.

Reasumując można stwierdzić, że istnieje kilka generalnych przyczyn powstawania zagrożeń, które w sposób nierozerwalny związane są z otaczającą nas rzeczywistością. Po pierwsze, źródłem zagrożeń są siły natury, zawsze weryfikujące to co zostało źle pomyślane. Po drugie, źródłem zagrożeń jest granica, stworzonej przez człowieka dla jego ochrony Przestrzeni Cywilizacyjnej i Przestrzeni Naturalnej (Środowiska Naturalnego). W tym przypadku, weryfikatorem jest sama Natura, ostrzegająca przed złymi rozwiązaniami, przyczyniającymi się do jej dewastacji. Po trzecie, źródłem zagrożeń jest, immanentna dla Przestrzeni Cywilizacyjnej, jej nieuchwytność, powstająca w wyniku niemożności jednoznacznego jej opisu. Jest to "genetyczna" właściwość tej przestrzeni, powodująca nieadekwatność przyjmowanych rozwiązań do jej aktualnego stanu. Po czwarte, źródłem zagrożeń, będącym wynikiem psychicznych procesów przystosowawczych do nowych warunków cywilizacyjnych jest sama Przestrzeń Cywilizacyjna. I wreszcie, źródłem zagrożeń są błędne interpretacje obserwacji dotyczące stanu Przestrzeni Cywilizacyjnej, które związane są z prowadzonym przez człowieka (ludzi) ciągłym jej monitoringiem, i co za tym idzie, przyjmowanie nieadekwatnych rozwiązań. Te ostatnie mają miejsce na ogół na poziomie indywidualnych decyzji.



Link do http://www.wwsi.edu.pl/